Logo Teatru Lalka

strona główna -> spektakle -> Jánošík Janosik Jánošík

Spektakle

Jánošík Janosik Jánošík

Jánošík Janosik Jánošík

czesko – polsko – słowacki projekt teatralny

  • Autorzy Jakub Krofta, Michał Walczak, Jozef Mokoš
  • Reżyseria Jakub Krofta, Łukasz Kos, Ondrej Spišák
  • Scenografia Marek Zákostelecký, Adam Walny,
                        Joanna Niemirska (kostiumy), Szilárd Boráros
  • Muzyka Jiří Vyšohlíd, Dominik Strycharski, Eugen Gnoth
  • Choreografia Jarosław Staniek, Libuška Bachratá
  • W obsadzie
    Teatr Drak: Ivanka Bílková, Pavel Černík, Filip Huml, Jiří Kohout, Pavla Lustyková, Václav Poul, Redy Vávra, Milan Ždárský
    Teatr Lalka: Monika Babula, Grzegorz Feluś, Roman Holc, Łukasz Kos,
    Mariusz Laskowski, Andrzej Perzyna, Piotr Tworek, Adam Świtała (gitara, elektronika)
    Staré divadlo Karola Spišáka: Radovan Hudec, Lucia Korená, Rudo Kratochvil, Miloš Kusenda,   Alena Pajtinková, Katarina Petrusová, Agáta Solčianska,
    Roman Valkovič, Milan Vojtela

Premiera 10 maja 2010 r. w Nitrze
Dla widzów od lat 10
Czas trwania spektaklu 80 min.

Spektakl powstał w ramach czesko- polsko-słowackiego projektu teatralnego, zrealizowanego przez Divadlo Drak (Hradec Králové), Teatr Lalka (Warszawa) i Stare divadlo Karola Spišáka (Nitra). Tematem projektu jest żywot i legenda Janosika, historycznego a zarazem mitycznego zbójnika ”równającego świat”, bohatera opowiadań i pieśni ludowych z terenu Podhala i Słowacji. Międzynarodowa inscenizacja „Jánošík Janosik Jánošík” jest sceniczną opowieścią złożoną ze scen i epizodów wziętych ze spektakli o Janosiku, zrealizowanych w trzech partnerskich teatrach wiosną 2010 r. Ta nowa struktura stanowi oryginalną jakość artystyczną łączącą trzy kultury, trzy języki i trzy konwencje teatralne w jedno spójne fabularnie widowisko.
Oto czeska wycieczka szkolna wędrująca śladami tatrzańskiego zbójnika przybywa do Janosikowego parku rozrywki, gdzie każdy może odnaleźć własną prawdę o Janosiku a jego legendarny żywot przeżyć jeszcze raz. Historia harnasia opowiedziana w krótkich sekwencjach – narodziny, chrzest, dzieciństwo, pasowanie na kapitana bandy, jego zbójeckie przygody i romanse – kończy się tragiczną śmiercią na haku. Jednocześnie poznajemy trzy współczesne wcielenia największego zbójnika Tatr. Jest nim sentymentalny stary profesor (Václav Poul), schodząca gwiazda rocka (Łukasz Kos) oraz błąkający się wśród żywych duch narodowego bohatera Słowacji (Radovan Hudec).

Jánošík Janosik Jánošík Jánošík Janosik Jánošík Jánošík Janosik Jánošík Jánošík Janosik Jánošík Jánošík Janosik Jánošík

Z recenzji prasowych:


Montaż trzech przedstawień (koprodukcja warszawskiego Teatru Lalka, Divadlo Drak – Hradec Králové i Starego Divadla z Nitry), przygotowanych niezależnie przez Łukasza Kosa, Jakuba Kroftę i Ondreja Spišáka dał szansę na konfrontację naszych narodowych słabości, sentymentów i przywar.
Przedstawienie opowiada o tym, skąd biorą się bohaterowie i do czego właściwie są nam potrzebni. Wszystko to przy dźwiękach ostrej muzyki gitarowej (Adam Świtała), tradycyjnego śpiewu ludowego, znanych motywów filmowych, rapu i hip-hopu, wśród bud jarmarcznych i drewnianych kukieł, z elementami śledztwa reporterskiego i „Mad Maxa”. Potrójne, ponadgraniczne szaleństwo. Czesi, bawiąc się konwencją „wycieczka szkolna” w muzeum pamięci „Janosika”, rozprawili się z własnym kompleksem narodu sympatycznego, słynącego z komedii, za to pozbawionego heroicznych kart w historii. Nie mają swojego Muzeum Powstania Warszawskiego, mogą za to postawić bukiet chryzantem przed upozowanym na ikonę portretem Janosika. Krążąc wokół sceny w amerykańskich dresach, robią zdjęcia komórkami, podglądają, jak pozostałe zespoły realizują swoje awanturnicze, pełne akcji scenariusze. Gdy tylko wpakują się w kłopoty – zawsze znajdzie się ktoś, kto ich osłoni i odciągnie na właściwą odległość od jądra wydarzeń.
Słowakom śnią się romantyczne szekspirowskie wizje z piorunami, wiedźmami i zmysłową aurą tajemnicy. Tradycyjne stroje i instrumenty zostają zaprzęgnięte do magicznych rytuałów pokazujących źródła odwagi i pożądania, walki dobra ze złem oraz uniwersalnej, archetypicznej mądrości ludu. Nie zabrakło nawet teatru politycznego „Janosikowych czasów”. W budzie z kukiełkami słowacka trupa odgrywa ostrą, przaśną farsę przeciw wyzyskowi. „Pacynkowi dysydenci” płacą za to autentycznymi represjami ze strony pachołków Murgrabiego.
Równie autentyczne jest męczeństwo polskiego Janosika (Łukasz Kos). Zaczyna się od parodii filmów detektywistycznych z elementami kryminałów Chandlera, scenami z „Łowcy androidów” czy „Kill Bill”. Płatny morderca (Mariusz Laskowski) mający schwytać zbójnika między jednym a drugim wymachem rzeźnickiego haka sporządza portret psychologiczny ściganego. W wizji lokalnej pomogą mu barany. Odstawiając jarmarczny show, doniosą o społecznym i ekonomicznym podłożu bohatera. Kos połączył komiksowy, popkulturowy rys z tradycyjną stylistyką archaiczno-ekspresjonistyczną. Jego „słowiański Robin Hood” mógłby równie dobrze pojawić się w komiksie co na rycinach Zofii Stryjeńskiej. Gdy na końcu zawiśnie na haku jak świątek nie będzie już kliszą z kryminału, ale kolejnym z polskich bohaterów męczenników. Słowacki kuzyn zaśpiewa mu balladę, Czesi zrobią zdjęcie. Narodowe części przenikają się i komentują. Muzyka porywa. Różnice językowe nie mają znaczenia. Zabawa, śmiech i powaga wzajemnie się napędzają. Etno, retro, Tarantino. Każdy ma takiego bohatera, jaki mu się śni.

Joanna Derkaczew
Janosiki czasów Tarantino
„Gazeta Wyborcza”


A wszystko zaczęło się w Terchovej… To tu, u źródeł, poznać można najlepiej Janosikowy mit i zmierzyć się z nim od wielu stron, zyskując jednocześnie różną perspektywę, brzmienie, aurę. Robocze spotkania artystów odbyły się w latach 2008-2009 w Terchovej i Skalitem, gdzie ustalono wspólne elementy wizji. Następnie równolegle w trzech krajach powstawały niezależne spektakle. Każdy z nich opowiadał trochę inną historię. Łączyła je postać głównego bohatera, zaś pomysły pozwalały na ewentualne połączenie trzech wersji w jedną całość. W każdej obserwujemy próbę zbliżenia i konfrontacji z legendą narodowego bohatera Słowacji (ale też Polski i, jak się okazuje, Czech), istniejącą w powszechnej świadomości, wchłoniętą przez kulturę masową i zbanalizowaną. Za każdym razem – widać to wyraźnie w widowisku, w którym siły zostały połączone – legenda ta opowiedziana jest z poczuciem humoru, żartobliwie, z przymrużeniem oka, ale też nutą melancholii, zaś zakończenie prowokuje pytania, niczego nie domyka.
I tak z Teatru Drak Jakuba Krofty „Janosikowym szlakiem” rusza barwna wycieczka podstarzałych uczniów pod kierunkiem szalonego i zarazem lekko gapowatego nauczyciela . Grupa głośnych, chwilami nadmiernie wesołkowatych turystów zagłusza – jak to często bywa – swoim zachowaniem wszelkie wiadomości, jakie próbuje się im przekazać przy okazji kolejnych etapów zwiedzania. Obchodząc wokół drewnianą, wielofunkcyjną estradkę, przybywają oni do miejsc „kultu” i pamięci o Janosiku. Obraz roztańczonej i rozśpiewanej karczmy, w której Janosik pił i bawił się z kobietami, odsłania zespół Ondreja Spišáka ze Starego Teatru. Ten sam teatr ukaże też wcielenia bohatera w różnym wieku i kilku postaciach, z których najbardziej wyrazisty zdaje się Biały Janosik – niczym anioł stróż w białej sutannie, przywoływany przez uciemiężonych na pomoc. Wesoła kompania z Czech podąży też w stronę Terchovej, gdzie sceny z dzieciństwa Janosika rozegrają się w prowizorycznym, jarmarcznym teatrzyku, z pomocą płaskich, drewnianych lalek , animowanych przez aktorów warszawskiej Lalki. Tak jak w dramacie stacji, podążając za przewodnikiem i jego wycieczką, widzowie odkrywają kolejne oblicza słynnego zbójnickiego hetmana. A twarzy ma on wiele…

Aleksandra Rembowska
Potrójny z Janosika
„Teatr Lalek”


Niby Janosik jest nam – trzem sąsiadom – bliski, a jednak w dość dużej mierze nieznajomy. Każdy widzi go nieco inaczej. Czesi potraktowali Janosika komediowo, Słowacy – balladowo, a Polacy nieco undergroundowo, szukając cech przypisywanych Janosikowi raczej w kulturach alternatywnych niż tradycji i stereotypach.
Fantastyczny pomysł, aby ulepić spektakl z trzech różnych. Uczta teatralna, biorąc pod uwagę, że teatry z Czech i Słowacji to światowy top teatru. Ale chciałoby się obejrzeć każdą wersję osobno, aby móc ocenić do końca, jak widzą wspólnego bohatera Polacy, Słowacy i Czesi. Z tych miksowanych fragmentów można wywieść wniosek, że nie jest to postać jednoznaczna i taka sama w każdej z tych trzech kultur. W każdej obrosła innymi sensami, znaczeniami, konotacjami. Ale we wszystkich inspiruje współczesnych twórców. Janosik, choć funkcjonuje w sztuce od XIX wieku, ciągle drażni i niepokoi, podpowiada nowe tropy artystom.
Zdaje się, że polscy realizatorzy są najbardziej otwarci na reinterpretację tego herosa, ale może to tylko złudzenie, bo duża w tym zasługa Łukasza Kosa (reżyser wcielił się w tytułową postać), który – w odróżnieniu od Janosika czeskiego czy słowackiego – od strony aktorskiej – jest najbardziej wyrazisty
i precyzyjnie określony, kim jest.

Stefan Drajewski
Festiwal Bliscy Nieznajomi – Dzień Piąty
www.gloswielkopolski.pl

TEATR LALKA
Palac Kultury i Nauki
Plac Defilad 1
00-901 Warszawa
NIP 525-000-58-86
REGON 016342053
RIK RIK/3/2000/SPW
Bank PEKAO S.A./Oddzial w Warszawie ul. Jasna 1
66 1240 6175 1111 0010 4817 6443
SEKRETARIAT
(22) 620 49 60, (22) 656 69 39, (22) 624 85 65 // sekretariat@teatrlalka.pl
BIURO ORGANIZACJI WIDOWNI
(22) 656 69 57, (22) 656 69 56 // rezerwacje@teatrlalka.pl